Menu

Baba na wozie...

Varia

Wpisy otagowane : lesbian-world

Martina Navratilova została szczęśliwą mężatką

chattra

15 grudnia b.r. Martina Navratilova, jedna z najlepszych tenisistek wszechczasów, powiedziała: tak. Na ślubnym kobiercu. Pobrała się ze swoją partnerką, Julią Lemigową, byłą miss ZSRR z 1991 roku, późniejszą modelką i bizneswoman.

Navratilova poprosiła Lemigową o rękę we wrześniu, podczas turnieju US Open.

zareczyny

adres zdjęcia

Po ceremonii szczęśliwa małżonka wyznała:

Mam 58 lat i to był mój pierwszy ślub. Kiedy jest się lesbijką, to nie myśli się o takich rzeczach. O ślubie zaczęłam myśleć jakieś 10 lat temu. Teraz w końcu jest to legalne.

 

adres obrazka

 

Piękna z nich para :)

szary mundurek i pocałunek...

chattra

No i doigrali się. Ściągnęli im teledysk z Youtube. Bo profanacja munduru. Tym razem oburzyło się ZHP. Na szczęście okazało się, że mundur aż tak skalanym się nie okazał i zapadła decyzja o przywróceniu piosenki na swoje miejsce. I dobrze.

A gdyby ktoś naprawdę miał problem z pocałunkiem dwóch dziewczyn, zawsze może obejrzeć nieskażony delikatnym erotyzmem klip alternatywny, który zespół przygotował dla tolerancyjnych inaczej.

 

Jak to ze skandalicznością filmów czasami bywa

chattra

„Mucha lesbijką” tak głosił przed laty tytuł ploty. Oho, zajrzę, bom ciekawa, pomyślałam wówczas. Zajrzałam, przeczytałam i eeeee wydobyło się ze mnie troszkę rozczarowane nieadekwatnością wyznania autora nagłówka, a troszkę jednak zainteresowane, bo Mucha miała w rolę się wcielić nieheteronormatywną i dziewczę popodrywać. Nie pierwszy zresztą raz, że „Pannę Nikt” wspomnę.  „Sensacja” zatem z nóg mnie nie powaliła, ale film postanowiłam obejrzeć.

Kiedy więc pojawił się w telewizji, skorzystałam z okazji, by zrelaksować się przy komedii, a dodatkowo obejrzeć ów interesujący mnie wątek.

Wątek, a właściwie wąteczek, oszołomić mnie nie oszołomił, ale chociaż był. Film, chociaż miał być niby wulkanem erotyzmu, jakoś bardziej w tym względzie przypominał czajnik na gazie z parą wydobywającą się przez gwizdek, ale sympatycznie i zabawnie go było obejrzeć. No i ta plejada gwiazd, atrakcyjnych wizualnie.

A do tytułowej piosenki lubię wracać, bo wpadła mi w ucho.

© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci