Menu

Baba na wozie...

Varia

Wpisy otagowane : Psychologia

nie uciekaj, bo znikniesz

chattra

W pewien dżdżysty dzień Too-Tiki przyprowadziła do domu Muminków tajemniczą dziewczynkę. Nie mówiła, nie była widzialna, o jej istnieniu dawał znać dzwoneczek zawieszony na jej szyi.

„- Wiecie przecież, jak łatwo stać się niewidzialnym, kiedy się jest bardzo wystraszonym – powiedziała Too-Tiki zjadając pieczarkę podobną do śnieżnej kulki.  – No, więc tę Nini nastraszyła w zupełnie niewłaściwy sposób jej ciotka, która wzięła ją pod opiekę, a nie lubiła jej. Ciotkę poznałam, jest okropna. Nie jest zła, to można by jeszcze zrozumieć. Tylko zimna jak lód i ironiczna.” (s.102)

Ironia ciotki działała jak gąbka na kredę. Dotąd nią „tarła” i „ścierała” radość dziecka, aż osiągnęła pożądany skutek – problem zniknął. Dosłownie.

„- Właśnie w ten sposób postępowała ciotka. Była ironiczna od rana do wieczora, aż w końcu kontury dziecka zaczęły blednąć i zacierać się. W ubiegły piątek już wcale jej nie było widać. Wtedy ciotka oddała ją mnie, mówiąc, że nie może zajmować się krewnymi, których w ogóle nie widzi.” (s.102)

Do czego zmierzam? Otóż, natrafiłam niedawno na pewien artykuł, tłumaczący zaburzenia wagi przy pomocy metody zwanej Recall Healing, która, jak przeczytałam, jest „metodą uzdrawiania poprzez świadomość”. Szuka ona przyczyn nadwagi i niedowagi w naszych problemach psychicznych. Niby nic nowego, a jednak doczytałam artykuł do końca (chociaż, niestety dla mnie, skupił się na nadwadze).

Dlaczego więc traci się na wadze? Bo człowiek chce uciec. Organizm uznawszy, że nie ma szans w walce, zaczyna stopniowo pomniejszać ciało, żeby nikt nie znalazł, nie skrzywdził, a my dzięki temu przeżyjemy.

Natomiast nadwaga wynika z postawy ofensywnej – walczę, więc powinnam być jak największa, żeby przestraszyć przeciwnika, żeby zniechęcić go swoim wyglądem, żeby odłożyć na gorsze czasy itp. Ciekawe, prawda?

Zaś wracając do niewidzialnej Nini, co jej pomogło? Oczywiście stara „SKUTECZNA KURACJA DOMOWA” babci Mamy Muminka, której efektem okazało się odzyskanie tożsamości i radości życia.

I pozostaje mieć jedno życzenie – więcej Muminków w naszym życiu:)

 

  • cytaty za T. Jansson, Opowiadania z Doliny Muminków, tłum. Irena Szuch-Wyszomirska, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2005



rzeczy najważniejsze

chattra

Był sobie pewien mężczyzna. Młody. Miał burzliwą przeszłość i teraźniejszość, w której strumieniami lał się alkohol i królowały narkotyki oraz przemoc. I ten człowiek dowiedział się, że ma raka mózgu. Wściekł się. Zaczął demolować pomieszczenie. Wszyscy się go bali. Ale on bał się najbardziej. Bo strach często wyraża się w agresji.

Jak się okazało bał się nie tylko śmierci, ale też tego, że niczego dobrego w życiu nie dokonał. Że nikomu już nie będzie potrzebny. Miał świadomość, że zostanie sam z problemem, bo przecież żaden kumpel od kieliszka, żaden imprezowicz nie będzie tracił czasu z umierającym człowiekiem.

I ten młody, przerażony człowiek dostał dobrą radę, by komuś pomógł. Myślał, co może zrobić i wymyślił, że może zreperować za darmo dach na pobliskim kościele. Spytał księdza o zgodę. Ten wyraźnie się ucieszył. Nie było to w Polsce, więc parafia była dość biedna.

I przez ostatnie osiem miesięcy swojego życia mężczyzna powoli, bo był przecież ciężko chory, ale systematycznie remontował dach. Ludzie uśmiechali się do niego, przynosili mu jedzenie, rozmawiali z nim życzliwie.

A kiedy leżał już na łożu śmierci, odwiedził go ten człowiek, który poradził mu działanie. I ten umierający mężczyzna powiedział mu  szeptem do ucha zaskakujące słowa: „uratował mi pan życie”.

Wzruszyła mnie ta historia. Jedna z tych historii, które każą się zatrzymać i spojrzeć na siebie, na swoje życie. Spytać samą siebie: a co ja robię, żeby tak naprawdę żyć? Czy dostrzegam rzeczy, które są najważniejsze? Czy potrafię się nimi cieszyć?

I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że się staram. A czy mi zawsze wychodzi, to już inna historia:)

© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci