Menu

Baba na wozie...

Varia

Wpisy otagowane : Trzech-Kroli

Tajemnica szyfru K+M+B - jak legenda o trzech królach wyparła błogosławieństwo Jezusa

chattra

Co roku, po święcie Trzech Króli, idąc różnymi klatkami schodowymi, widzę napisane kredą K+M+B (i bieżący rok). Kacper, Melchior i Baltazar – powtarzam w myślach. Ale niby czemu to o nich wspomina się na drzwiach? Mają jakieś szczególne znaczenie dla chrześcijan oprócz tego, że przybyli za gwiazdą, by oddać pokłon?

Otóż, okazuje się, że nie mają. Bo na drzwiach powinno być C+M+B (i bieżący rok). Aaa to pewnie Kacpra pisze się przez „C” pokiwa głową przeciętny człowiek ze zrozumieniem dla obcojęzycznych naleciałości. I tu się myli.

Bo C+M+B to nic innego tylko skrót od łacińskiego Christus Mansionem Benedicat, czyli mówiąc po polsku Niech Chrystus błogosławi ten dom/to mieszkania (lub Chryste, błogosław temu domowi/temu mieszkaniu). Prawda, że nabiera to sensu?

Podobnie jak to, że plusy wcale nie są plusami, a krzyżykami. Zaś krzyż kreśli się zawsze jako znak błogosławieństwa.

A teraz niespodzianka. Bo zamiast C M B można jeszcze zastosować inicjały świętej rodziny i napisać J M J (Jezus, Maryja, Józef). To również jest dopuszczalne. I, co więcej, logiczniejsze.

Jeżeli ktoś chce sprawdzić źródło tych informacji, może sobie sięgnąć po księgę liturgiczną „Obrzędy błogosławieństw” (tom II). Tam na stronie 244 znajdzie, czego szuka.

© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci