Menu

Baba na wozie...

Varia

Wpisy otagowane : anegdota

czas lektur...

chattra

Biblioteka. Czytelniczka opowiada:

- Mój syn zapowiedział ostatnio, że musi wypożyczyć "Anię z Zielonej Góry". Ja na to: chyba z Zielonego Wzgórza? On: Nie, z Zielonej Góry. Ja: Jesteś pewien, że nie z Zielonego Wzgórza? On: Tak, bo nie ma takiej miejscowości... :)

"Antek, odbierz telefon!"

chattra

Po hucznym balu sylwestrowym mąż Lody [Halamy] zasnął podczas porannego nabożeństwa, obudził go dopiero dzwonek sygnalizujący Podniesienie. Wówczas, nie otwierając oczu, zwrócił się do nieobecnego lokaja: „Antek, odbierz telefon!”.

s.85

 

Sławomir Koper, Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2009

G.B. Shaw i mieszkanie do wynajęcia

chattra

Któregoś dnia George Bernard Shaw (1856-1950) spacerując po ulicach Londynu, napotkał znajomego pisarza, który do niego dołączył. Szli więc dalej razem, a ciszę przerywał pisarz zachwalający swoje osiągnięcia literackie. W pewnym momencie sławny dramaturg zatrzymał się przed domem z wmurowaną tablicą ku czci sławnego uczonego.

- Ciekawe, co napiszą po mojej śmierci na domu, w którym ja mieszkam… - zagadnął go współtowarzysz.

- Mieszkanie do wynajęcia – odparł bez namysłu Shaw. I dalej powędrował już samotnie.



© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci