Menu

Baba na wozie...

Varia

sezon na grzejniki

chattra

Bociany odleciały. Jaskółki też. Mnie się nie udało. Dlatego zmieniłam futro z letniego na jesienne i tęsknie wypatruję pierwszych symptomów sezonu grzewczego. Wypatrywać mogę, a efekt znikomy. Bo niestety przyszło mi mieszkać w prywatnej kamienicy, w której zawór dzierży miejscowa biznesłumen, sądząca, że od patrzenia w okno, za którym na chwilę ukazało się słońce, zrobi nam się cieplej. A może uważa, że wystarczy nam pomyśleć z empatią o trzaskającym ogniu na kominku w jej prywatnej willi i od razu poczujemy powiew lata. Cokolwiek kieruje decyzjami owej istoty, nie są to względy związane z hasłem wyborczym jej męża, obiecującym, że jestem dlań najważniejsza. 

 

czas lektur...

chattra

Biblioteka. Czytelniczka opowiada:

- Mój syn zapowiedział ostatnio, że musi wypożyczyć "Anię z Zielonej Góry". Ja na to: chyba z Zielonego Wzgórza? On: Nie, z Zielonej Góry. Ja: Jesteś pewien, że nie z Zielonego Wzgórza? On: Tak, bo nie ma takiej miejscowości... :)

krótka refleksja "opasożytnicza"

chattra

Ludzie manipulują. Eee tam... żadna nowość. Tyle napisano na ten temat książek. Całe stosy.


Ludźmi manipulują. To też wiemy. Manipulują nimi inni ludzie, instynkty, hormony. Ale też, jak się okazuje pasożyty, wirusy i bakterie. Serio?


Serio, serio. Jestem świeżo po lekturze dwóch pasjonujących książek: "Historii wewnętrznej" Giulii Enders i "Pasożytów w twoim mózgu" Kathleen McAuilffe i przyznam, że mocno mnie one zainspirowały i zastanowiły. Bo, jak to w końcu jest, my to my, czy my, to oni? Brzmi nieco schizofrenicznie, nieprawdaż?


Spryt pasożytów w zdobywaniu dostępu do kolejnych żywicieli, ich podstępy i ciągły rozwój są zaskakujące. Nawet nie wiedząc o tym, prowadzimy z nimi wojny, zawieramy sojusze, "podpisujemy" rozejmy.


Nasze "zachcianki" okazują się nie do końca naszymi, nasze decyzje mogą być podejmowane za "podszeptem" jakiegoś intruza, a jak się okazuje, nawet wymioty w pierwszej fazie ciąży mają swoje uzasadnienie. Podobnie jak stany depresyjne lub skłonności do brawury.


Krótko mówiąc, możemy poczuć się prawie jak bohaterowie literatury sf. Brrr...

 

© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci