Menu

Baba na wozie...

Varia

twórczowisko

oj, ta jesień...

chattra

Oj, ta jesień, jesień… ta kokietka złotowłosa. Wabi słońcem. Kiwa palcem… jeszcze… jeszcze… Pójdź tu, podpłyń… deszcz? Nie deszczem… małą chmurką się zasłania… gejsza… z boku… na szeleście niesie ciszę…

 

złota jesień

 

Staw się gapi jak małolat. Trochę butnie. Trochę wodnie. A troszeczkę tak… nieśmiało.

Jesień śmieje się promiennie. Jeszcze… jeszcze…

 

złota jesień

 

No, a potem… Jesień wamp już zimną damą. Co z ascezy nam wydziela ziąb poranków. Włosy gubi i twarz krzywi w ostry grymas…

Ale jeszcze… jeszcze wamp… płomiennowłosy…

Jeszcze dzisiaj… dam uwodzić się jesieni…

 

złota jesień



© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci