Menu

Baba na wozie...

Varia

polityka

cierpliwość i mrzonki

chattra

Niektórzy Polacy mają czasami dziwne problemy. Teraz problemem okazał się czas czekania na wyniki wyborów. Gazety publikują porównania z innymi krajami, dziennikarze komentują, politycy niedługo zaczną załamywać ręce…

No dobrze, żyjemy w świecie ciągłego biegu, lecz czy odrobina cierpliwości nie byłaby tutaj wskazana? Wyniki i tak się przez to nie zmieniły. Ale co ja tam wiem…

 

Bez wielkiej cnoty cierpliwości nie dojrzewa nic co ludzkie.

Romano Guardini

 

Widziałam też dzisiaj w telewizji naszego „nadwornego” śledczego afer. Już zdążył wywęszyć kolejną (wg niego) z liczeniem głosów. Z taką wyobraźnią to chłop powinien pisać powieści sensacyjne a nie mnożyć mrzonki, za które płacimy jako podatnicy. Czemu nie odleci do Nibylandii? Piotruś Pan przyjąłby go z otwartymi ramionami.



spalona tęcza

chattra

I tak po ostatnim poniedziałku spalona tęcza stała się symbolem chuliganów i wandali, nazywających siebie prawdziwymi Polakami i patriotami.

Proponuję pozostawić ją w takim stanie, niech wciąż przypomina o tym, że głupota w połączeniu z agresją do niczego dobrego nie prowadzi.

awantura o gacie papieża

chattra

Kiedyś myślałam, że cenzura odeszła do lamusa. Ale guzik. Trwa ona w Polsce w najlepsze i, jak ten perz, rozpuszcza wszędzie swoje korzenie. Nie jest wprawdzie jeszcze prewencyjna, ale… Jak tak dalej pójdzie, to znów powstanie zawód cenzora, tylko że tym razem nie będzie on wyszukiwał treści antykomunistycznych i zwróconych przeciw ZSRR, lecz tych godzących w uczucia religijne (jakkolwiek by ich nie zdefiniowano). I nie będzie wtedy już takich sytuacji, że ktoś tam coś, w jakimś kabarecie, przeciw papieżowi czy innemu człowiekowi w sutannie coś zażartuje (w mniej lub bardziej udany sposób). Wytnie się go zanim wyjdzie z tym do szerszej publiczności i po kłopocie. Znów będzie można powiedzieć, że 100% społeczeństwa popiera.

Ostatnim przejawem polskiej cenzury jest ukaranie TVP2 grzywną przez KRRiT w wysokości 5 tys. zł za dowcip kabaretu Limo o papieżu. Nie znałam go wcześniej więc włączyłam sobie na Youtube. I co? Właściwie nie wiem, co tak zbulwersowało tych dwunastu (liczba jakaś taka symboliczna tych oburzonych;)) To, że określono papieża jako normalnego człowieka, który je, trawi i wydala? Czy może to, że mu się może nie chcieć podejść do okna i pomachać do tłumów? Albo to, że nosi bieliznę? Że może mieć jakieś nietypowe marzenia? Zastanawiające co w tym takiego gorszącego. Myślę i myślę, ale w żaden sposób nie znajduję w tym logiki. A może by tak na wiarę? Eeee…  chyba dalej nie rozumiem… Na szczęście mi wolno nie rozumieć, bo papieżowi to chyba nie… przecież, według oburzonych, nie jest człowiekiem.



© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci