Menu

Baba na wozie...

Varia

Wszystko

ach, ten flet...

chattra

Kiedy zobaczyłam plakat, że odbędzie się koncert z fletem poprzecznym, ucieszyłam się, bo lubię dźwięki dobywane z tego instrumentu. Dlatego poszłam wczoraj na koncert. Obok fletu, na którym grała Agnieszka Rogowska, moje uszy dopieszczała gitara, „rozśpiewana” w rękach Tomasza Szcześniaka. Repertuar był oczywiście klasyczny. I te tanga…

lejek, a właściwie stary lej, w parku...

chattra

Kilka dni temu szłam sobie przez park. Piękna pogoda, cieplutko. Przede mną, w pewnym oddaleniu, szedł młody mężczyzna. Sielanka, spokój… i tu zaczyna się zgrzyt akcji.

Przez bramę parku wtacza się osobnik w wieku powyżej średniego, krokiem balowym, jeszcze trzymający pion, ale z widocznymi odchyleniami wahadłowymi. „Dogibuje” się ów osobnik pod tablicę informacyjną, wyciąga sprzęt moczolejczy i zaczyna obficie zraszać jej okolice. Idący przede mną facet nie wytrzymuje i rzuca do lejka parę słów. Dolatują, ale tak jakby obok, bo świntuch leje dalej, chociaż coś tam mrucząc pod nosem. Młody rzuca mu na pożegnanie kolejnych kilka słów. Pijak chowa sprzęt i odtacza się.

Lejek opisany przez Eldkę chociaż chował się za drzwiami…

© Baba na wozie...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci